Co u Grubego Benka ? Oczywiście w Siedlcach

Odwiedziłem „Grubego Benka” aby posilić się przed drogą. Już jednak wiem, że trzeba mieć dużo czasu, chyba że w lokalu nikogo więcej nie ma oprócz ciebie. Usiadłem i czekałem co najmniej 15 min. i nikt nie zainteresował się co ja tam robię. Zapewne personel myślał, że przyszedłem podziwiać wystrój i nie chciano mi w tym przeszkadzać pytając co podać albo choć przynosząc kartę. Pewnie wtedy coś bym zamówił a tak wszyscy byli zadowoleni. Ja podziwiałem wnętrze a oni mieli spokój od zamówień.
Trudno było się doczekać na kartę więc wziąłem sprawy w swoje ręce i ruszyłem na jej poszukiwanie.
Udało się ją namierzyć. Po zapoznaniu się z ofertą, kolejny krok to ruszyć ponownie na poszukiwania. Tym razem to kogoś kto chciałby przyjąć zamówienie.

Po tych staraniach pozostało już oczekiwać aż komuś się zechce dostarczyć pizze lub chociaż zawołać, że jest do odebrania.
Obyło się bez poszukiwań. Została dostarczona. Dodam, że dobrze się stało bo gdym sam po nią poszedł, to gdzie miałbym jej szukać?
Czy jest tam jakieś okienko w stylu „osobisty odbiór pizzy”?

Pozdrawiam i życzę smacznego.