Teleperformance Siedlce już ruszył

Nowoczesne centrum telemarketingowe uruchomiła w czwartek, 27 września w Siedlcach spółka Teleperformance Polska. Uroczystego przecięcia wstęgi dokonali Francoises Paulin, dyrektor zarządzający Teleperformance na Europę Wschodnią, prezydent Siedlec Wojciech Kudelski, wiceprezydent Marta Sosnowska i Maciej Wielkopolan, prezes Teleperformance Polska.

Siedlecki oddział mieści się przy ul. 10 Lutego. W pierwszym etapie inwestycji wartej 1,2 mln zł uruchomiono 90 stanowisk telemarketingowych. Następnych 110 powstanie na początku stycznia. Ze względu na zmianowy charakter pracy pozwoli to na zatrudnienie ponad trzystu osób.

Tyle podano oficjalnie. Ja zaś dodam, że jeśli pracownicy zaczną do pracy dojeżdżać samochodami to zablokują ulicę, którą i tak jest zatarasowana przez parkujące pojazdy. Wystarczy, że 10 % pracowników na 1 zmianie zaparkuje samochód przy ulicy i korki gotowe.

404 komentarze do “Teleperformance Siedlce już ruszył”

  1. Mariusz, nie wychodzi poniżej 6zł bo chyba widziałem co miałem na rachunku, który podpisywałem.
    Ubezpieczenie samochodu się skończyło teraz jest POLKOMTEL, City Bank, TV Market i Vectra. Nie ma miejsc na razie więc wątpię żeby rekrutacja była szybko i tak 30 osób poszło na urlopy :/

    Pozdrawiam.

  2. Zwykły podam Ci dokładne stawki jakie obowiązują w tej firmie osoby na zleceniu (kiedyś na tablicy informacyjnej wisiał informator w którym było to podane):

    7 zł (z ZUS 8,52zł)
    7,5zł (z ZUS 8,96zł) – po przepracowaniu 200h
    8zł (z ZUS 9,55zł) – po przepracowaniu 400h
    9zł (z ZUS 10,52zł).

    Załóżmy ze pracownik (student – umowa bez ZUS) przepracował 100 h ze stawką 7 zł. daje nam to 700zł brutto. Wg kalkulatora płac pracuj.pl/Kalkulatory/kalkulator_podatki.aspx?adwords&gclid=CP_PsJDP45sCFYEI3godclvbAA zarobił 599zł netto.

    Oczywiście do godzin trzeba doliczyć prowizję. Marną ale zawsze to coś.

  3. Znajoma spytała mnie o adres Teleperformance, w którym pracowałam, ale ja podałam jej z czystym sercem adres konkurencji:))
    Przewaga minusów nad plusami jest – niestety – miażdżąca.. To temat rzeka, więc podam przykłady..
    Sam projekt TP S.A.
    To, co dobre:

    1. Nabywanie umiejętności rozmowy z drugim człowiekiem, zdolności przekonywania i ćwiczenia siły własnych argumentów (nie poddawaj się, walcz!:))
    2. Prosty układ – zarobisz tyle, ile zrobisz. Pod warunkiem, że księgowy nie zabierze Ci na pewno „przypadkowo” jakiejś stówki, bo jeśli się nie doliczysz, to uuu.. 🙂
    3. Elastyczne godziny pracy + wolne weekandy (jeśli nie dasz się zmusić do podpisania deklaracji o przymusie przepracowania 30 godzin pracy na .. umowie zleceniu..)

    To, co złe:

    1.Mobbing i tyrania w wykonaniu niektórych animatorów (przykład nad przykłady – Nina) przechodzi ludzkie pojęcie.. Nawet jeśli jest to odgórny nakaz, trzeba mieć nie lada tupet, by bez skrupułów wykonywać odgórne polecenia „wkładu własnego animatora” w lepsze wyniki grupy na projekcie, większą liczbę zamówień (a w praktyce gnębienia i zastraszania) pracowników słuchawkowych (zadanie dla robota bez serca..)
    2. Tajenie – często nawet nieświadome ze strony konsultanta) różnych szczegółów przed klientem. Na szkoleniu TP oraz w tzw. skrypcie nie było mowy o tym, że abonent skorzysta z darmowej godziny czy darmowego numeru dopiero po wykorzystania minut z abonamentu;]
    3. wliczanie automatycznych sekretarek do procentu połączeń niekończących się sukcesem i wpływających ujemnie na naszą skuteczność przy kończącej się bazie było już PRZEGIĘCIEM TOTALNYM…

    Ta firma wsysa jak tornado i jeśli cierpisz na brak gotówki, potrzeba nie lada siły żeby się z tego wydostać..
    na szczęście mam to już za sobą:))

  4. Witam,
    Pozdrowienia dla fajnych ludzi z Teleperformance:)
    Uspokoiło się tutaj 😉

  5. Kiedys to była inna firma. Wiadomo było, ze trzeba pracować i juz. Dwie kluczowe osoby odeszły i dupa. NIc sie nie dzieje. Oprócz chaosu, okradania i okłamywania. KIdyś nasze pomysły były brane pod uwagę, a teraz przyjezdza jakaś z d…py wzięta blond chudzina z Warszawki, co siedzi przy kompie tylko i nic nie robi. A jak już coś powie, to zapłakać się można z żalu nad głupotą. Cocś się powie głośno niepochlebnego bo czloiwke ma poczucie niespraoweidliwości i od razu wylatujesz. Teraz nikt niczego nas nie uczy, nie ma się kogo zapytać o rade. Nikogo juz nie obhcodzimy. Jesteśmy tylko niewolnikami przymuszanymi do pracy i jeszcze okrada sie nas z naszych pieniedzy. A dyrektor mowi, ze wie, ze to jest niezgodne z prawem i mozemy nawet z tym isc do sądu. I mowi, ze wygramy. Wiec o co tu chodz? ludzie, ktorych zwolnili bez problemu sobie znajduja prace, zwlaszcza tacy, ktrorzy pracuja długo, bo ich mial jeszcze kto nauczyc. Naprawde porazka co sie teraz dzieje.Asia łazi tylko, nic nie robi i glupio sie uśmiecha. Pojecia o niczym nie ma. Porazka na calej linii.

  6. zgadzam sie z przedmowca, porażka na całej linii. Dyrektor nagaduje do wsyzstkich, jakie to dostaje absurdalne polecenia z góry, z Warszawy..jak to musi kłamać w raportach, zeby wszystko dobrze wygladało i że on sam na podwyżkę czeka już trzy miesiace. No to jeśli pracownicy wiedzą takie rzeczy, to jaką mammy motywacje ,zeby tu pracować?

  7. Witam wszystkich!!
    W teleperformance pracowałam prawie 1,5 roku nie była to moja wymarzona pracy ale jakoś dało się wytrzymać, chociaż nie powiem bywało ciężko i niektórzy animatorzy przeginali, można było też zarobić czasem niezłe pieniądze w zależności od projektu jednak to nie zmienia faktu że raczej chodziłam do pracy z przymusu i czekałam kiedy się skończy dzień, presja ogromna i już takiej pracy nigdy w życiu nie będę szukała!!Jedno co jest plusem to bardzo fajni ludzie którzy tam pracują, pozdrawiam konsultantów szczególnie tych z Polkomtela!!!

  8. Pracowałem nieco ponad miesiąc. Ogólnie praca ogłupiająca, szczególnie gdy sie pracuje na projekcie TV Marketu (choć nie tylko). Wciskasz ludziom jakiś badziew który do niczego się nie przyda, a jeśli tak to zaraz się psuje, mimo że zapłaci się za to cenę z kosmosu. Jeśli chodzi o tych pożal się Boże animatorów, to nie wiem skąd oni się tam wzięli. To ludzie z wypranym mózgiem, nie mający własnego zdania, a gdy już próbują takowe sklecić to płakać się chce. Nie wiem skąd oni mają np. słowa podprzeć i wiele innych których już w tej chwili nie pamiętam. Szkolenia w tej firmie wyglądają w ten sposób, że dostajesz kilkanaście kartek, poopowiadają trochę „historii z drzewa sandałowego” – siadaj na słuchawki i sprzedawaj. Nie uczą niczego bo sami tego nie potrafią robić! Ale wymagać to pewnie, każdy „pustak” – czytaj animator potrafi. Jak roznieśli nam kartki z Imieniem i z celem że np. dziś srzedam 5, a sprzedałem …. to już lekkie przegięcie. Cały czas presja, zero motywacji jakiejkolwiek, jeśli chodzi o prowizję to są to jakieś ochłapy o ile w ogóle są. NIE POLECAM!!!

  9. A jakiej motywacji Ty byś Mario chciał? Jesteś dorosły, przychodzisz do pracy, więc pracuj, jak się chcesz uczyć, to się ucz jest wiele informacji na temat sprzedaży w necie. Wystarczy chcieć, a nie tylko oczekiwać. Jeśli czułeś się nie przygotowany do pracy, to trzeba było jej nie podejmować. Wyrzucili Cię i teraz się odgrywasz. Tu jest jak w szkole. Nie nauczysz się literek dostajesz jedynkę. Gdybyś dostawał 100 zł prowizji za jeden sprzedany produkt, myślisz, że sprzedałbyś ich 20 dziennie? Wątpię. Więc tu nie o pieniądze chodzi ani nie o motywację, tylko o to, że chciałbyś, aby wszystko samo przyszło. Takiej metody na pracę NIE POLECAM!!!

  10. Dżejms;
    ty chyba jesteś „kimś” z tej firmy, może animatorem???
    bo dziwi mnie twoja pozytywna opinia na tle wszystkich bądź prawie wszystkich negatywnych. Jeśli wiesz coś więcej nt. tej pracy to napisz, może twoja opinia okaże sie pomocna w podjeciu pracy.

  11. Mezo, gdybym nie był „kimś” z tej firmy, to bym nie pisał ani pozytywnie, ani negatywnie, bo bym pojęcia nie miał o niczym. Pracowałem w innej firmei tego typu, było gorzej, więc zostałem tu, proste. Dziwię się ludziom, co narzekają, a siedzą tu, zamiast poszukać czegoś dla siebie lepszego. Mi tu dobrze póki co. Idealnie nie jest. Ale lepiej póki co niż gdzie indziej. Normalne, przychodzę jak inni i czasem mi sie nie chce, czasem mnie coś wkurza, ale wiem, ze jestem po to by robić wynik i tyle. a inni są od tego, aby wyniku pilnować. Jesli komuś trudno to zrozumieć to jego sprawa, niech idzie gdzie indziej i tyle. To normalna robota, jak każda inna, do niej też trzeba mieć predyspozycje i jeśli koleś taki jak Mario ich nie ma, to szkolenia dla niego są nieodpowiednie, za ktrótkie itp. Jak ktoś nie kuma bazy to choćby tydzień się uczył to nie pojmie roboty. I tyle no, chcesz spróbować to przyjdź, a nie siedzisz na forum i słuchasz albo frustratów, albo takich jak ja, co się po prostu zasiedzieli tu, bo nie jest źle.

  12. Miejsce na komentarz…
    Ludzie! Co się dzieje w naszej firmie, czy ktoś wie? Wszyscy nagle odchodzą:(

  13. Nowy rok, nowe zasady w firmie 🙂 Już kiedyś się żegnałem z tą firma, ale znowu to robię. Te osoby które tak narzekają to mają chyba za małe doświadczenie w pracy…. Nikt Was nie będzie głaskał po głowach jak nie sprawdzacie się w pracy. To jest telemarketing, a nie praca u cioci przy zbieraniu ogórków. Pozdrawiam odchodzącą Izę”matka chrzestna” tego jak to mówią „kołhozu” ………………………… ja tu jeszcze wróce 🙂 Oczywiście pozdrawiam pierwszą ekipę która przetarła szlaki..tylko już zostali nieliczni „wymiatacze”.

  14. Podobno na ogłoszeniu upadłości nieźle się zarabia…
    Szykujmy się, po wrocławiu czas na siedlce. Każdy to wie, że nowa dyrektorka doprowadzila do upadku oddziału we Wrocławiu, u nas ma być pół roku, więc jeszcze tyle czasu popracujemy.

  15. W ślad za Wujkiem i ja pozdrawiam Izę. W życiu nie widziałam, zeby tak ludzie żegnali pracownika. Rozpacz, łzy i szloch.

  16. a ja uciekłam z podobnej firmy na brzeskiej jeszcze przed podpisaniem umowy, po prostu oszukiwanie ludzi i wlepianie im czegoś, czego my sami byśmy nigdy nie kupili…

  17. Ja myślę tak samo, po pierwsze dlatego, ze gdyby komuś zależało na utrzymaniu oddziału i wyników to by nigdy Izie nie pozwolili odejść.
    A po drugie otaczanie się ludźmi o braku jakichkolwiek umijętności zdecydownie szybciej doprowadzi do upadku niż rozwoju.
    U nas na C+ jest padaka totalna, wyniku nie ma od dwóch miesięcy i jakoś nikt się tym nie przejmuje. A juz najmniej Dorota, która jest kierownikiem tego projektu zdaje się.

  18. Miejsce na komentarz… A dorota to czym ma się przejmować? przyszła do pracy do znajomości podobno ma ustawionego w firmie kogoś wysoko, wiec prace ma pewną, a po drugie to jest w ciązy, wiec zaraz pójdzie na L4 , to po co ma sie przejmowac?

  19. Ja tu długo już nie wytrzymam i raczej firmy znajomym nie polecę. Jeden wielki chaos, wyżywanie się na wszystkich za swoją głupotę i lenistwo. Nie wiadomo co człowiek będzie robił następnego dnia, jaki projekt dzwonił. Totalna masakra, ze ta firma istnieje. I płacą gorzej, niż przy zbieraniu truskawek, 5 zł za godzinę to żenada totalna.

  20. A słyszeliście, że w Forpie podobno tak na dobre się zmieniło? Całkiem inna firma podobno, zarządzanie lepsze i nie oszukują już. Powstało też inne call center w Siedlcach. Jest już 5 i to całkiem dużych. Więc jakby co, to mamy gdzie iść. W Warszawie w call center zarabia się 13 zł na godzinę, przy dzwonieniu takcih samych projektów jak u nas. U nas dają 1/3 tego. Złodziejstwo.

  21. Teraz wszystkich na cyfre sadzają, nawet dzwonią po tych, co ich wcześniej zwolnili, bo ludzi brakuje. Trochę dziwne, ze najpierw człowiek się do pracy nie nadaje, a poźniej okazuje się, ze jest dobry nawet jak wczesniej byl najgorszy.

  22. Opinie niezbyt pochlebne są, jak widzę , a ja się dopiero przyjąłem. To prawda, ze kilka razy w roku jest tak, ze nie ma pracy i wysyłają do domu i się siedzi w domu tygodniami i czeka na pracę? A to prawda, ze ludziom, ktorzy są skierowani przez agencje płacą więcej za godzinę? Opiszcie, bo nie wiem czy tu zostać, czy iść gdzieś indziej.

  23. do Ciekawy:
    to prawda. Idź gdzie indziej, bo tu albo nie będziesz miał pracy przez parę tygodni, albo Ci prowizje zabiorą.albo tez w trakcie pracy zmienią prowizje, jak sie okaze, ze za dużo ludizie zarabaiają.

  24. a mi to się teraz podoba, bałagan, chaos, nikt nic nie wie, nikt się o nic nie czepia, niczego nie sprawdza, to mi się podoba. Na cyfrze jestem juz trzeci miesiąc i nigdy nie miałam wyników i siedzę sobie, bo nikomu to nie przeszkadza. A mi tym bardziej.

  25. A komu to ma przeszkadzać, jak dyrektorka zajęta romansowaniem z informatykiem! Każdy o tym wie.

  26. No i zaczyna się…W umowie zagwarantowany termin wypłaty to 15 każdego miesiąca.Dziś jest 18 a wypłaty jak nie było tak nie ma.

  27. W ogóle mnie nie dziwi, to że kasa się spóźniła, przecież tutaj nikt nad niczym nie panuje. Widać to gołym okiem, nawet nowi pierwszego dnia pracy pytają „co się tu dzieje? dlaczego nikt nic nie wie?”.
    Nikomu na niczym nie zależy, więc trudno, żeby pracownicy wypruwali sobie żyły. Robimy co możemy, żeby oszukiwać, a to zawsze się da zrobić. Przecież tu nikt nic nie sprawdza, nie kontruluje, nie analizuje.
    Jak mi się nie chce sprzedawać, to mówię, ze baza jest zła i każdy to łyka „no tak, no tak, ja wiem”. A na spotkaniu mówią, że potrzebowali dla klienta 15 rozmów i nie było z czego wybrać, a ze 100 osób dzwoni codziennie. Mnie to nie dziwi. MOgę powiedziec, ze się nie staram, że nie robię nic, zeby się poprawić. Jak nikomu to nie przeszkadza, to ja też mam to gdzieś. Póki mi płacą, będę tu siedzieć. Siedzieć, nie pracować.

  28. O jak nie ma wypłaty do 15 to już się źle dzieje w mojej 1,5 rocznej współpracy z teleperformance to się nigdy nie zdarzyło a nawet przed 15 była wypłata!!Jeżeli chodzi o wasze wypowiedzi to ja nie rozumiem jak ktoś pisze że trzeba mieć predyspozycje do tej pracy, może specjalne wykształcenie….jakie???bzdura totalna trzeba wciskać ludziom kit oszukiwać i przy tym być odpornym na ciągłe naciski, że wynik słaby, jeżeli chodzi o szkolenia to co ci mogą pomóc masz jakieś kartki i am sobie wypracuj co najlepiej kupują ludzie, siedziałam na różnych projektach i każdy był okropny, ktoś powie to po co pracowałaś 1,5 roku- musiałam w tej chwili już nie mieszkam w siedlcach i nikomu nie polecam anie tej firmy ale generalnie pracy w telemarketingu!!!!!

  29. Miejsce na komentarz…no witam witam………..a moze bysmy tak „dyrekcję” naszej firmy zapytali co się dzieje z „funduszem socjalnym” ktory jest tworzony między innymi z naszych zarobkow, wiem wiem pierdoly w stylu ze na rekreację „basen , silownia, wyjscia do kina” więc tak sobie zadaję pytanie ,kiedy pracownicy z Siedlcec, korzystali z tego!!!!!!!!!no fakt dostajemy bony raz w roku, ale i znów to ale , z tego co pamiętam były Dyrektor w postaci p. Marcina B. przyparty do muru przez pracownikow , po trudach i znojach przywiozł pisemko „wykaz” na jakie cele jest przeznaczany „fundusz” i UWAGA ze do danego miesiąca( juz nie pamiętam, mamy pisemnie się okreslic , z czego rezygnujemy na rzecz czego!!! w kazdym razie zrobilismy to zgodnie z wyznaczonym terminem”Niby ze Zarząd firmy wezmie to pod uwagę w 2010 roku (w koncu fundusz jest dla pracownikow)więc bardzo Nas to ucieszylo ze rzeczywiscie moze cos zyskamy (bo tak naprawde pensje są glodowe)więc fajnie by bylo dostac chociazby tzw „wczasy pod druszą” aha i jeszcze cena wskazowka , w tym pismie od Dyrektora byla kwota rocznego funduszu(hmmm jednak nie będę wymieniac wysokosci” ale DUZA..podsumowując moj elabort hihihi na „dzien dobry” od nowej Władzy w naszej firmie dowiedzielismy się ze o „wczasach pod gruszą „mozemy zapomniec !!!!! wiec ponawiam moje pytanie NA CO IDZIE TA KASA !!!!!, skoro tak naprawdę dostajemy tylko raz w roku bony!!!!!
    I na koniec ….moze ktos wie czy zarzad firmy na prosbę pracownikow powinien się rozliczyc , badz przynajmniej poinformowac ze tyle i tyle poszło na to , na to , na to.
    Pozdrawiam wszystkich …no moze prawie Wszystkich….
    p.s sprzedawczykow i konfidentow a juz najmniej lizodupow moje pozdrowienia nie dotyczą (na marginesie , wynagrodzenia odkąd pracuję a to juz ponad dwa lata, wplywalo zawsze na czas ) więc nie zmyslac sobie !!!!!!!!!

  30. Nikt sobie nie zmyśla, bo chodzi o kasę za umowę zlecenia, a ona nie była na czas w tym miesiącu. Nawet nikt nie raczył powiedzieć, że się wypłaty opóźnią. Ale czemu się dziwić, pracownik jest i będzie w tej firmie traktowany jak wół roboczy, niewolnik i do tego pasożyt, więc po co takiego informować, przecież on nie ma żadnych własnych spraw ani zobowiązań.
    Na co idą pieniądze z funduszu? Pewnie na wygodne i dostatnie życie zarządzających firmą. Bony, które dostajemy raz w roku, to rzucone ochłapy, bo każdy z nas powinien dostawać bony w wysokości 900 zł, tak wychodzi z wyliczenia składek. Rypią nas na każdym kroku. Mydlą oczy. Jak zabrali, a właściwie ukradli nam prowizje z Citi, to obiecywali pożyczki nieoprocentowane i bezzwrotne zapomogi z tego funduszu. Jak przyszło co do czego, to nikt ani pożyczki ani zapomogi na oczy nie zobaczył.

    A jeśli chodzi o „dyrekcję” to powiem tak: hahahahahahaha
    do dziś nie wiem, czy to chłop czy baba.

  31. Co do predyspozycji do pracy jasne ze trzeba mieć. Albo minimalna inteligencje chociaż. Siedziałam niedawno obok jakiejś nowej dziewczyny i nawet skryptu podczas rozmowy nie umiała przeczytać. I co chwila wołała animatora bo nie wiedziała co powiedzieć. A najlepsze, że szkolenie klient prowadził. Ogólnie jest ciężko, strasznie cisną. A w jakiej pracy jest lekko? Dziwią mnie komentarze niektórych. Chcecie na dzień dobry dostać kasę za same przyjście? Za to że 8h przesiedzicie z 1 lub 0 zamówień? Przecież z tego kasa dla firmy i stąd na wypłaty.
    Przychodzi taki pan X, siada na projekt i wygląda to tak.
    7-8h pracy, godzina przerwy, 2h obsługi albo i więcej, zero zamówień, narobi błędów, dostanie upomnienie, rezygnuje i pędzi do domu obsmarować firmę na stronie, jak oni śmieli mi uwagę zwrócić. Parodia jak dla mnie. A 90% komentarzy tutaj jest właśnie takich osób.
    Pracuje tam już ponad rok, na różnych projektach siedziałam. Kilka razy byłam o krok od rezygnacji ale pracuje dalej bo pracy potrzebuje. A ostatnio nowe osoby to „dzieci mamusi”, którzy przekonali się co to praca, okazuje się że się do niej nie nadają
    Wypłaty…. moja też się spóźniła. Wcale się nie dziwie. Marcina nie było, Daniel dal ciała, jakbyście je dostali to pewnie byłyby niepełne i wtedy byłby krzyk.
    Szukam innej pracy, jak znajdę to ją zmienię. Popieram Name (required) Nie polecam pracy w telemarketingu a nie teleperformance.

  32. A ja odwrotnie. pracoałaam w kilku firmach telemarketingowych, raz było lepiej, raz gorzej. W teleperformance siłą rozpędu pracowałam 5 miesięcy, zrezygnowałam w lutym. Praca mi sie podobała, można być coraz lepszym i sprzedawać coraz więcej, wiadomo, kazdemu zdarza się słabszy dzień, ale takiego braku umiejetnosci w pracy z ludźmi to nie widziałam. Skąd tych animatorów wzięłi to nie wiem. Żaden się na niczym nie zna. Łaża tylko bez celu. A spytać nie ma kogo. Do tego ciągle probelmy z prowizjami, ciagle się coś nei zgadza, albo zawyżają, żeby zarobić nie można było. Więc pracę w telemarketingu polecam, ale nie w Teleperformance. Jedyne to, co fajni ludzie pracują, można się zakolegowac, i daltego chicało się przychodzić, bo do samej pracy to człowiek szedł jak na ścięcie głowy.

  33. Ta firma to jedna wielka parodia!A największa tragifarsa to animatorzy,poczynając od Ma…., która jest pusta jak bęben maszyny losującej przed zwolnieniem blokady. Jak już napisze coś na czacie,to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać (choć może i zasłynie jako prekursorka nowych pojęć w słowniku języka polskiego – przykłady to podprzeć, powrucić itd itp.)!Nic nie wie,a udaje mądrzejszą od Einsteina.
    Reszta animatorów też nie jest lepsza.
    Wg mnie w całym tym pierdolniku są tylko dwie osoby,które zostały właściwie osadzone na swoich stanowiskach i dobrze wykonują swoją pracę. Są to Anna G. i Marcin S.
    Dalej szkolenia – o ile można je tak nazwać. Dobrze jest jeśli przyjedzie je poprowadzić klient, przynajmniej czegoś człowiek się dowie. No ale jeśli szkolenie jest zlecone któremuś z animatorów,to kończy się zazwyczaj na nieudolnym wydukaniu skryptu i stwierdzeniu „teraz już wiecie co robić zapraszam do pracy” – sam byłem na takim szkoleniu z readersa – prowadziła je wspomniana już przeze mnie Marlena.

    Na koniec do ggname – nie jestem jak to określiłaś „dzieckiem mamusi” ,nie jest to moja pierwsza praca, wyniki też mam nie najgorsze a to dzięki temu,że mam mózg i potrafię go używać, bo na pewno nie przyczyniły się do tego pomoc i wskazówki animatorów bo takowych NIE MA! Jest tylko mobbing i terror,nagminne jest używanie zwrotu MUSISZ.
    Jedna rada dla ludzi pracujących w tej pożal się Boże „firmie” to nie poddawać się,robić swoje i lać ciepłym moczem na to co próbują wymusić na Was animatorzy!
    Druga rada to jak najszybciej szukać sobie innej pracy,choć z tym akurat w naszym mieście ciężko.

  34. Zapomniałem do grona osób,które znają się na swojej pracy,wykonują ją należycie i nie udają,zaliczyć Adama C. Przepraszam i czynię to teraz.

  35. Ta firma to jedna wielka parodia!A największa tragifarsa to animatorzy,poczynając od M…, która jest pusta jak bęben maszyny losującej przed zwolnieniem blokady.
    hahahahahah

  36. Ciekawe dlaczego ostatnimi czasy, ta pożal się Boże firma zmieniła telefony kontaktowe do siebie. Czyżby się przed czymś ukrywała, a może to już stary, wypróbowany zabieg „telemarketingowy” 🙂 🙂

  37. A A…? Czy nie zasługuje na miano bębna losującego? JEst totalnym pustakiem, przykleja sie tam, gdzie może mieć korzyść i wykonuje ślepo rozkazy jak robot. I do tego używa zdrobnień w każdym wyrazie. To jest dopiero wkurzające. To jest dopiero pustak. Mar….to przy niej Einstein.

  38. Wcale nie jest ciężko znaleźć pracę w naszym mieście, jak piszesz Saidh. Powstało nowe call center, przyjmują takcih jak my, z doświadczeniem, z radoscią.. Stawki są lepsze, prowizje wyższe, a atmosfera miła i przyjemna. Ja się przeniosłam I nigdy tego nie pożałuję, bo Teleperformance to bagno , giertychowska idea zero tolerancji tutaj gości. Tylko ze wszyscy chyba zapomnieli, ze pracuja z doroslyumi ludzmi, a nie z dziecmi. owszem , potrzebujemy pomocy i nauczenia nas a tego tu sie nie praktykuje juz. Polecam, naprawde szukajcie innego miejsca do pracy, nie do wyzysku.

  39. Jak czytam to co piszecie to aż sie nie dobrze robi!!!!! Nie ma idelanej firmy, zawsze jest element , który komus nie bedzie odpowiadał. A poza tym telemarketing to praca do której trzeba mieć predyspozycje.
    Juz pracuję długo w tej firmie , i czasem wydaje mi sie , że za długo ale pracuje bo lubie to co robię !! Zawsze było cięzko, nikt nie mówił , że lekko bedzie , wiadomo jak w każdej firmie trzeba sie starac,.Mówicie, ze nie macie pomocy w sprzedaży od animatorów, a czy w ogóle zgłaszacie sie do nich jak macie problem???? oni za Wami chodzić nie będą to Wam powinno zależeć na pracy i dbać o swój interes. Nasi animatorzy idealni nie są, ale przeciez nikt nie jest idealny, każdemu z nich mogę coś zarzucić ale nie o to chodzi, jakby każdy pilnował siebie to nie byłoby takiego czepiania – a tu ciagle słysze jak KAMIL albo AŚKA opieprza za przekroczenie obsługi, przerwy , macie to na własne zyczenie. Ja staram sie siebie pilnować ,bo lepiej zając sie swoją praca niż ciagle wysłuchiwać od animtora. jeżeli chodzi o IZĘ to jej odejście to wielka strata dla tej firmy dla mnie była kimś nieocenionym, ona mnie przyjmowała do pracy, od niej nauczyłam sie jak sprzedawać i zawsze mogłam do niej iśc jak nie umiałam sobie poradzic na jakimś projekcie…

  40. ANA zaczęłaś pisać o IZIE, to ja dokończę, bo wczęśniej nie mogłam się pozbierać. To wielka strata. Znała odpowiedź na każde pytanie i jeśli chodzi o sprzedaż to nie było pytania, na które nie znałaby odpowiedzi. NIe raz siadała na słuchawki i sprzedawała, jak trzeba było wynik podnosić.

    Ona jest typem wodza, który nie mówi „Naprzód”, tylko „Chodźcie za mną”.

    Jak trzeba było opieprzyć, to opieprzyła tak, że człowiek natychmiast do pionu stawał. Nie tyle ,że się bał, ale było mu głupio po prostu. Potrafiła też nagrodzić, docenić, pochwalić. Dobry to był człowiek i mądry. Chciało się pracować po prostu jak Ona była, bo miała coś w sobie takiego, nie potrafię tego nazwać, jakąś aurę, energię. To się czuło. Ona była bardzo ludziom oddana, nigdy nie usłyszłam od niej że nie ma czasu, a jeśli nawet, to sama później przychodziła i pytała, co się stało. odpowiadała na pytania, pomagala, a później siedziała po godzinach, zeby swoją robotę zrobić. No i można się było pośmiać z Nią. Świetne szkolenia robiła, mówiła po prostu co robić, zeby sprzedać, na kadym projekcie inaczej. Bardzo często w grupie rozmawiamy o Niej. Po prostu brakuje. ..

  41. Zastanawia mnie to czy iza sama sobie pochlebne komentarze wystawiła czy rzeczywiście już teleperformance zatrudnia takie osoby jak ona??? stawiam na to że sama siebie chwali 🙂 przecież znamy ją, tak?:)

  42. No cóż, intrnet daje takie możliwości, że mogła sama napisać, choć wątpię. Właśnie dlatego ,ze ją znamy wątpię. Prawie każdy o niej dobrze mówił, więc chyba potrzeby by nie miała. Obstawiam że miro to p. michał informatyk łasy na pochwaly a niestety. tych brak.

  43. Och..jakie to typowe, napisz o kimś dobrze, to posądzą o autoreklamę. Wiadomo, źle o firmie, źle o ludziach to jeszcze idzie zaakceptować. Ale dobrze? W zyciu!

  44. Widze ze przewodnim tematem dyskusji są komentarze odnośnie animatorów, w wiekszości dosc negatywne. Proponuje kazdej osobie by zaczynała te wylewne opisy z od tego jak ona sama wykonuje swoje obowiazki i czy sie z nich wywiazuje a pozniej poddawac ocenie innych. Animatorzy moim skromnym zdaniem wywiazują sie ze swoich obowiazków w 99% a w ilu my? To animatorom bardziej zalezy na projekcie i wyniku niz mam ( a przeciez to my dostajemy premie i to nie małe i nam powinno zalezec aby projekt dalej był) animatorzy przejdą na inny a ludzie ze zlecenia tacy jak ja moga zostac bez pracy, tak przykładowo stało sie z lidersem.
    Ja od grudnia jestem na projekcie Cyfry+, bywało ciezko, momentami nawet bardzo i powtarzany wielokrotnie tekst „jutro bedzie nowa baza”
    A co do samej pracy to sa dni lepsze i gorsze jak w kazdej, nikt nie mowił ze bedzie łatwo. A jak komuś nie pasuje to jak mowi moja animatorka „wypowiedzenia są u Marcina”
    PS. Saidh – gratuluje inwencji twórczej jesli chodzi o tekst z maszyna losująca. Jest na maksa hamski dlatego ze uzyłes/as konkretniej osoby ale sama koncepcja – pełen respekt.

  45. Viki – dziękuję. I dodam,że nie jest chamski – jest szczery – na maksa szczery.

  46. pomimo waszych złych komentarzy ja jednak uważam przy swoim nie małym doświadczeniu w telemarketingu, że firma jest ok.
    mam umowe o prace czego inne firmy nie chciały mi dadzą, a na tym mi najbardziej zależało.
    jeśli chodzi o animatorów, co do Asi to się zgadzam w 100% ale Dorota jest ok, obecna na wszystkich szkoleniach, z pytaniami obiekcjami to tylko do niej bo wielu kwestiach pomoże. a co do ma… to wstrzymam się od głosu.

  47. no Mika….
    hahahahahahha ubawiłaś mnie jak mało kto.

    D…., co z kierownika ją zdegradowali na animatora, obecna na szkoleniach może i jest, ale na tym się jej udział we wszystkim kończy. Na szkoleniu poza tym nigdy nie jest sama, tylko z pozostałymi animatorami, żal, że tego nie dodałaś.

    Nie ma o niczym wiedzy, ani na nic chęci. Pytana o cokolwiek odpowie, że powinnaś to sama wiedzieć. I od razu ze złości zczerwienieje jak buuuuuuuuuurak.

    Miko czyli Doroto, chyba nie sądzisz, że ktoś jest na tyle ślepy, żeby nie wiedzieć, ze sama sobie schlebiasz….

    Dziękuję za ten wpis, bo po ciężkim dniu pracy dobrze się pośmiać.

Dodaj komentarz