Nowoczesne centrum telemarketingowe uruchomiła w czwartek, 27 września w Siedlcach spółka Teleperformance Polska. Uroczystego przecięcia wstęgi dokonali Francoises Paulin, dyrektor zarządzający Teleperformance na Europę Wschodnią, prezydent Siedlec Wojciech Kudelski, wiceprezydent Marta Sosnowska i Maciej Wielkopolan, prezes Teleperformance Polska.
Siedlecki oddział mieści się przy ul. 10 Lutego. W pierwszym etapie inwestycji wartej 1,2 mln zł uruchomiono 90 stanowisk telemarketingowych. Następnych 110 powstanie na początku stycznia. Ze względu na zmianowy charakter pracy pozwoli to na zatrudnienie ponad trzystu osób.
Tyle podano oficjalnie. Ja zaś dodam, że jeśli pracownicy zaczną do pracy dojeżdżać samochodami to zablokują ulicę, którą i tak jest zatarasowana przez parkujące pojazdy. Wystarczy, że 10 % pracowników na 1 zmianie zaparkuje samochód przy ulicy i korki gotowe.
urocza firma z zasadami prucz szefostwa które jeszcze pare tygodni temu siedziało razem z nami na tel a tera dyktuje zasady ktorych samo by nie zastosowało bez kultury osobistej i zadnego zrozumienia sami niewiedza co mówia obiecuja i tak samo szybko oszukuja zastraszenie pracownikow jest tam fenomenalne typu jak nie zrobicie tyle to was zwolnimy smieszne i załosne mysla ze do puki rynek siedlecki ich nie zna to ludzie beda szli do pracy jak mrówki a potem co??? brak pracownikow i czemu a własnie z braku szacunku do ludzi jakiego kolwiek ludzkiego podejscia ludzie woda sodowa udezyła wam do głowy i nie zycze nikomu zeby tam pracował,jeden tydzień istny raj pózniej piekło wraz z błotem mnieszanie serdeczne dziekuje pozdrawiam ….
A ja zachecalem ludzi do pracy 😉
Dziwię się, że z taką znajomością ortografii, interpunkcji i zasady budowy zdań oraz logicznego formułowania myśli w ogóle Cię tam Zocha przyjęli….Pewnie Cię teraz wyrzucili i się mścisz…
Hmmm….Bardzo ciekawa jest opinia Zochy. Pracowas tam? Pracujesz nadal ? Jesli tak ujawnij sie, bardzo chetnie poznam obecnego badz bylego pracownika ( dodam iz jestes bardzo lojalna- tylko pozazdroscic). Sluchajcie praca jak praca…Mi sie podoba.( Nie musze oszukiwac pisze pod pseudo wiec nikt sie niedowie kim jestem….)Sluchajcie jesli jestescie otwarci ,lubicie wyzwania i jestescie pozytywnie zakreceni to jest wlasnie praca dla was… Wszelkie pomowienia Zochy sa bezpodstawne…Szefostwo jest ok., kierownictwo tak samo a ludzie z ktorymi sie pracuje jeszcze fajniejsi…zawiazuja sie nowe znajomosci…Zocha bardzo jestem ciekawa jaka jestes osoba moze ty naprawde nie nadajesz sie do tej pracy moze twoim przeznaczeniem jest tradycja po prabaci-siedzenie w domu i nieprzekraczanie progu kuchni…albo wlasnie jestes zbyt ambitna do tej pracy???najlepiej zrobisz jesli wystartujesz w wyborach na prezydenta…z twoja inteligencja…i znajomoscia ortografii napewno ktos na ciebie zaglosuje….
PS. Drodzy koledzy i kolezanki z pracy (z roznych szczebli zawodowych )przepraszam za opinie tej nierozgarnietej osobki…(najwidoczniej niezeszla ona jeszcze z drzewa) i dozobaczenia w poniedzialek oczywiscie w pracy…:)Meggi:)
Wnioskuję Zocha, że ty masz problem z ogarnięciem tematu, pewnie nie masz pojęcia o projekcie i typowo jako osoba bez klasy oskarżasz wszystkich, tylko sobie nic nie ma do zarzucenia. Pomyśl nad sobą zanim powiesz o kimś coś złego. Poza tym styl w jakim się wypowiedziałaś świadczy o tobie jak najgorzej, 100 słów w jednym zdaniu i w każdym słowie błąd…Nie dziwię się, że nie podobało się w firmie, gdzie są dużo mądrzejsi ludzie od ciebie, zarówno w kierownictwie jak i wśród kolegów. Do szkoły idź, skończ ją i dopiero wtedy pracy szukaj. A jak ją znajdziesz to szanuj, bo z możliwościami jakie masz, to cud, że jakakolwiek praca ci się trafi.
Prosze podawac prawidlowy adres email przy wpisywaniu komentarza. Opcja ta umozliwi Wam ponowne komentowanie.
Witam !!!
trafilem tutaj przypadkowo, ale z tego co wiem tzn. z wypowiedzi mojej żony, ktorych slucham w domu, to uwazam ze Zocha miala trochę racji, i nie istotne czy pisala poprawnie czy tez nie , myslę że chodzi tu o odczucia jakie miala Zocha i ze większosc (jesli nie wszyscy)pracujący w tej firmie, wedlug mnie firma stosuje totalny mobing na pracownikow. Potwierdza się tez to ze w pierwszym tygodniu pracy jest bardzo pieknie(takie tez byly odczucia mojej zony) teraz tylko slysze co rano „obym tylko zdolala sprzedac chociaz jeden abonament, lub ksiązke itd)Tutaj uwaga do kierownictwa !!!Wasze postępowanie nadaje się do zainteresowania mediow .
p.s
Uwazam ze ludzie ktorzy wsiedli na Zoche po Jej komentarzu to są wypowiedzi ludzi z kierownictwa lub tzw.”podlizywaczy”
POZDRAWIAM
zgadzam sie z opinia „meza pracownicy” to jest szczera prawda.pracuje juz w tej firmie troche czasu i po zachowaniu kierownictwa mozna zauwazyc ze tam jest stosowany mobing….wiecie co przezucili mnie i jeszcze pare osob na jakies cholerne ankiety i potem bylo jakies tam spotkanie i rozmowa czemu to tak slabo sie staramy?i wiecie co kierownictwo na to?NIC!wez przeprowadz sobie ankiete z dzieckiem lub automatyczna sekretarka-chybe sie nie da ale coz….to prawda ze sa mili ale tylko na poczatku a takiego stresu mozna sie nabawic ze szok.szkoda tylko ze malo ludzi wchodzi na te strone moze by bylo wiecej komentarzy prawda?
Co do wejsc to jest tego troche ale nie kazdy zna wspomniana firme i pewnie wstrzymuje sie od komentarzy.
Jestem pracownikiem tej „zacnej” instytucji… i zgadzam sie z Zocha i osobami negujacymi ta firme… jest to akwizycja przez telefon, innaczej nie mozna tego nazwac… kierownictwo to najbardziej zaklamane i falszywe osoby jakie poznalem… obiecuja zlote gory a potem strasza wyrzuceniem z firmy jesli nie osiagnie sie wyznaczonego celu (czytaj: sprzedaz np. 3 ksiazek dziennie automatycznym sekretarkom i automatom mowiacym „nie ma takiego numeru”)… jesli chodzi o projekty… np. TELE2 ktore mialo byc tylko do Świat Bożgo Narodzenia a nadal jest „wciskane” bluzgajacym na telemarketerow ludziom! Wspomne jeszcze o ostatnio przypadkiem uslyszanej rozmowie pomiedzy kierownictwem…
– (…) widzialam ta strone, wpisalam dwa komentarze.
– no ja wpisalam trzy pozytywne haha, jutro tez cos dopisze hahaha dobrze bedzie hahaha (…)
mniej wiecej cos takiego…
Pracuje tam, poniewaz nie chce siedziec bezczynnie w domu a w miedzy czasie szukam czegos innego… dodam jeszcze tylko ze zrezygnowalem z pracy za 1100zl na rzecz tej akwizycji… mialy byc premie, wspaniale wyplaty a jest mydelnie oczu, piekny tydzien pracy a potem czlowiek jest mieszany z blotem!
Pozdrawiam i odradzam…
Witam. Jeśli chodzi o tą firmę niestety to nie jest spełnienie marzeń i chyba nikt nie chce w niej pracowac do końca życia.Na początku obiecują kokosy a następnie po jakimś czasie wykorzystują pracownika ile się da. Słyszałem,że firma nie ma nawet kierowników, którzy mogą pomagac pracownikom przy danych projektach a nawet zwykły pracownik przeprowadzał szkolenie, gdyż nie było kompetentnych osób, żeby mogły zapewni pracownikom wiedzy na temat produktu-ciekawy jestem czy pracownik dostał premie za odwalenie za kierowników robotę.Umowę o pracę dostaje się jeśli jest się pracownikiem na każde zawołanie kierowników i to oni decydują, kto ją dostanie a ocenianie pracownika nie do końca jest uczciwe, gdyż nie każdy pracownik podlizuje się kadrze i to już decyduje o tym, kto ją dostanie. Płaca minimalna, o premii można po marzyc no uczciwie pisząc to czasami coś „wpadnie” ja miałem ok 20zł brutto. Niestety trzeba po gratulowac kadrze jak wykorzystuje pracowników i jaką presję wywierają na nich. Ludzie są wymęczeni psychicznie i jak tylko ruszy rynek pracy to 80% na pewno zmieni pracę-bo tak nie wytrzymają dłużej. Zresztą wystarczy pogadac z tymi co pracują z jakich przyczyn nie dostali umowy o pracę jak zachowuje się częśc kierownictwa bo i są osoby ok. i nie wywyższają się. Nie polecam na dłużą metę- tymczasowo. Ocena wystawiona to 2
Do GREGORY:
chyba źle tę rozmowę kierownictwa podsłuchałeś, bo tu nie ma żadnych pozytywnych komentarzy…To jak ktoś mógł powiedzieć, że wpisał 5?
Do ULALALA:
Po pierwsze – nie podsluchalem tylko przypadkiem udalo mi sie uslyszec =)
Po drugie – nie napisalem, ze chodzi o ta strone, bo tego nie wiem…
do Gregory: To ile osób już wyrzucili? Skoro straszą, to chyba są konsekwentni, co nie? A jeśli nie wyrzucili nikogo, to może ty jesteś nadwrażliwy? A z trzeciej strony, to nie rozumiem, po co siedzieć w pracy, która się wam nie podoba?
Jeszcze raz do Gregory: I co w tym zlego, jesli nawet ktoś z kierownictwa napisze dobry komentarz? Swoboda wypowiedzi jest i wolność słowa! Jeśli im sie dobrze pracuje, to mają takie samo prawo napisać dobry komentarz, jak ty masz prawo napisać zly.
Pracowałam w tej pseudoformie prawie cztery miesiące, więc mogę przekazc prawdziwe i rzetelne informacje, ponieważ przez tyle czasu zdążyłam zorientowac się jakie metody pracy znajdują zastosowanie w Teleperformance. Cenrum Telemarketingu, które miało prężnie i dynamicznie rozwijac się w Siedlcach i dawac zatrudnienie ponad 200 osobom, w rzeczywistości jest totalnym niewypałem. Bez przerwy wysyła się ludzi na przymusowe ,,urlopy”(oczywiście bezpłatne), jest bardzo mało projektów, ludzie są zastraszani i wypomina im się nawet przerwę na lunch. Zatrudnione osoby bardzo często mają wyższe wykształcenie lub nawet skończone po dwa kierunki studiów (po prostu w naszym regionie jest ciżko z pracą zwłaszcza zimą), natomiast zarządza nimi zgraja niedouczonych, nie umiejących nawet się wysłowic kierowników. Pan prezydent Siedlec obiecywał tak wspaniale prosperujacą firmę – faktycznie jest to tylko maskarada, wielka mistyfikacja wielkiego handlu. Bo nie można raczej nazwac godziwym biznesem dzwonienia po 20 razy do tych samych osób (baza jest zupełnie przemielona)od godziny 8 rano. W pracy byłam niezła, zawsze wywiązuję się z powierzonych mi obowiązków, jednak cieszę się, że mam to przykre doświadczenie już za sobą…Innym radzę: trzymajcie się z daleka od tej ,,firmy”, szkoda szargac własnego nazwiska! Pozdrawiam.
Do Marcin:
Nie wiem dokladnie ile osob wyrzucili – o dwoch wiem na pewno…
A w pracy siedze dla pieniedzy =) musze oplacic mieszkanie i rachunki a tak jak napisalem wczesniej „Pracuje tam, poniewaz nie chce siedziec bezczynnie w domu a w miedzy czasie szukam czegos innego…”
Jesli chodzi o komentarz to nie napisalem, ze oni nie moga pisac komentarzy… ja tylko napisalem to co uslyszalem a kazdy moze to zinterpretowac jak chce… 😉
Jeśli wyrzucili tylko dwie osoby, to znaczy, że wynik jakiego oczekują jest do zrobienia, gdyby była taka presja i zastraszanie o jakim piszesz, to mało kto by wytrzymał i sam odszedł, a po drugie wyrzucili by tych, co nie osiągają wyniku i zrobili nową rekrutację. Tak się dzieje w tego typu firmach. Ja też tam pracowałem przez kilka miesięcy, nie mogę narzekać na nic, znalazłem pracę dużo lepiej płatną i dlatego odszedłem. Moi znajomi tam pracują nadal i nie narzekają. Wyrzucili dwie osoby, za łamanie regulaminu, czy coś takiego, a na bank, nie za wyniki. A poza tym, pseudo, ktore przybraliście jest bardzo czytelne, nawet dla mnie…Wiec jak tam jest tak straszenie, to radzę się trzymać na baczności…Nie zauważyłem ,żeby ktoś kierownictwu się specjalnie podlizywał, nie ma takich sytuacji. A to, że kilku niudacznikom się nie podoba, to żaden dowód na to, że jest źle.
…no z tym „(…) a na bank, nie za wyniki” to przypominam kolege M.S. (nie bede pisal nazwiska bo nie wypada, pracujacy powinni sie domyslic), ktoremu kazano wcisnac abonament do konca dnia na wybieraniu recznym, przy konczacej sie bazie (czytaj: nie ma takiego numeru, polaczenie nie moze byc zrealizowane itp.); niestety nie powiodlo mu sie i rozwiazano z nim umowe tego samego dnia 🙁 ale pisze to tylko zeby Ci udwodonic, ze nie masz racji, poniewaz uwazam ze to normalne ze jezeli ktos nie osiaga wyznaczonych celow niestety zegnaja sie z taka osoba…
W każdej pracy tak jest, że jeśli ktoś się nie sprawdza, to się z nim żegnają. Słuchaj, ja tam też pracowałem i pracują tam nadal moi znajomi. I nie podoba mi się to, że z jednostkowego przypadku czynisz regułę. Ja wiem, jak tam ludzie pracują, nie jest to wysiłek w pocie czoła i stresie. Więc nie przesadzaj. Ja to się nawet dziwiłem, że przy słabych wynikach jakie osiagaliśmy nikt nam zlego słowa nie powiedział.
…ale ja nie „czynie” zadnej reguly… to Ty napisales, ze „Wyrzucili dwie osoby, za łamanie regulaminu, czy coś takiego, a na bank, nie za wyniki” we wczesniejszym komentarzu pisales, ze nikogo nie wyrzucili a gdy udowadniam Ci, ze nie masz racji pieszesz, ze „czynie regule”… no a, ze „nie jest to wysiłek w pocie czoła(…)” to zgadzam sie z tym jak najbardziej… ale jest to nie maly wysilek psychiczny, ktory moim zdaniem jest gorszy od wysilku fizycznego – no ale to jest moja opinia 🙂
„Ja wiem, jak tam ludzie pracują, nie jest to wysiłek w pocie czoła i stresie. Więc nie przesadzaj.” – a jesli chodzi o stres… to chyba nie widziales zaplakanych kolezanek, ktore co jakis czas wybiegaja przed budynek po tym jak jakis „klient” nawyzwal je i zbesztal, poniewaz dzwonia juz do nich po raz ósmy w tym tygodniu… no dla mnie to nie jest stres, bo ja sie z tego smieje… ale sadze, ze dla nich moze to byc stresujace… no ale fakt, nie wiem; nie moge wypowiadac sie za nie… to rowniez zostawiam interpetacji czytajacych te kometarze internautom…
Grzegorzu, jeśli Ty tak pracujesz, jak czytasz, to nie mam wątpliwości, dlaczego ci sie w tej firmie nie podoba. Najpierw przeczytaj dokładnie to, co piszę, później komentuj, a dopiero na końcu oceniaj. Owszem, widziałem jak raz się panna pobeczała, bo ją klient zbeształ, ale po pierwsze: ktoś z kierownictwa się nią zajął, a po drugie wyraźnie było powiedziane na początku pracy, jak sie na takie sytuacje uodpornić i reagować. Poza tym, ocenianie firmy przez pryzmat klientów, na ktorych ona nie ma wpływu nie wydaje mi się do końca uczcie, ale to pozostawiam „interpretacji czytających te komentarze internautom”. A Tobie życzę powodzenia w znalezieniu pracy za grube pieniądze, w której nikt niczego nie będzie od Ciebie oczekiwał, gdzie będziesz miał zawsze uśmiechniętych i życzliwych klientów, nie będziesz się stresował i nie będziesz miał żadnej normy do wykonania.
Szkoda, że autorami komentarzy są w większości osoby, które juz nie pracują. Proponuję w słowniku sprawdzic słowo mobbing. Chyba prawdziwego mobbingu nie widzieliście!
Marcin do Ciebie
nie wiem jako kto tam pracujesz czy jako (konsultant,czy…) a tak naprawdę to nie istotne, owszem jest praca są i wymygania odnosnie pracy (czyli wyniki) jak w kazdej firmie , ale zgadzam się z Gregory tzn. jak TY sobie wyobrazasz wyniki z ludzmi ktorzy są juz tak poirytowani telefonami z np. tele 2 ze straszą sądem , wyzywają , bądz proszą aby wiecej nie dzwonic , pracownicy nie mają wplywu na kontakty , ma je kierownictwo bądz moze informatyk powinien poprawic system, ale to nie moja dzialka wiec zostawie to osobom ktore powinny sie nad tym zastanowic , jak to mozna ulepszyc, natomiast do Ciebie Marcinie… nie raz wyszlam z firmy ze lzami w oczach i nikt sie mną z kierownictwa nie zająl (no coz mają wazniejsze sprawy na glowie) moze postaraliby sie o fajniejsze projekty tak aby i klient byl zadowolony i cala firma, praca jak praca fizycznie nie jest ciezka , ale psychicznie wykancza , w kazdym razie mnie napewno , pewnie powiesz zmien prace (nikt tam na silę nie trzyma) ale widzisz czasami sytuacja zyciwoa zmusza do pracy jaka jest , w kazdym razie moje zdanie jest takie ze pracownicy są duzo lepiej wydajni w normalnej atmosferze i warunkach….k woli sprawiedliwosci dodam ze nie zawsze jest (zastraszanie) ale owszem poczulam to na wlasnej osobie.Nie mow wiec ze nikogo tam nie zastraszają jesli nie znasz prawdy bądz wolisz ją przemilczec …to t yle nie chce mi sie juz nawet myslec o tej firmie jutro znowu tam idę .Pozdrawiam wszystkich;)
lol Gregory o jednym a Marcin znowu zmiana tematu lol Gregory daj spokój. Marcin to pewnie jeden z tych lizodupków lub ktoś z kierownictwa lol nie ruszaj gówna…
Dziekuje Ci Marcinie 🙂 no watpie abym znalazl prace w takich warunkach jak napisales, a szkoda bo milo by bylo 😉 a podobne zyczenia skladam innym pracownikom TELEPERFORMANCE bo z tego co sie orientuje to 90% szuka czegos innego 🙂 pozdrawiam i zycze powodzenia sobie oraz kolezankom i kolegom… i do zobaczenia jutro w pracy 🙁
i przepraszam za wypowiedz brata (Mike)… to dzieciak bez kultury!
Dziekuje Ci Marcinie 🙂 no watpie abym znalazl prace w takich warunkach jak napisales, a szkoda bo milo by bylo 😉 a podobne zyczenia skladam innym pracownikom TELEPERFORMANCE bo z tego co sie orientuje to 90% szuka czegos innego 🙂 pozdrawiam i zycze powodzenia sobie oraz kolezankom i kolegom… i do zobaczenia jutro w pracy 🙁
W pracy to mnie jutro nie zobaczysz, bo jak pisalem wcześniej, juz tam nie pracuję.Mówiłem Ci, czytaj uważnie! Kończę już ten wątek i nie będę Ci więcej odpisywał. Szkoda, że potrzebowałeś brata do pomocy…
…nie potrzebowalem dlatego przeprosilem za niego 🙂 a czy pracujesz czy nie to ciezko powiedziec… 😉 moze pod tym pseudonimem ukrywa sie jedna z „milusich” Pań kierowniczek 😉 no a pozatym to „i do zobaczenia jutro w pracy :(” pisalem nie od Ciebie tylko do kolezanek i kolegow pracujacych w TELEPERFORMANCE 🙂
Żal mi Ciebie.Jesteś typowym nieudacznikiem, użalającym się nad swoim losem. Zachowaj się jak prawdziwy mężczyzna lub prawdziwa kobieta, weź sprawy w swoje ręce i znajdź pracę, która zaspokoi Twoje ambicje. I jeszcze jedna rada: nie ładnie jest wypowiadać się w imieniu innych bez ich zgody. I nie myśl, że ktoś się złapie na Twój pseudnim….
Marcin wyluzuj czlowieku , ja nie widzę aby Gregory sie tu zalil , poprostu wyrazil swoją opinnie o firmie , z czym tez sie zgadzam , zresztą napisalam to wyzej, pozatym tez mam przeczucie ze TY jestes tam nadal pracownikiem , tylko nie takim „szarym ” jak My
do JA_WIEM
Ja po prostu wyraziłem swoją opinię o firmie, a że ona jest uczciwa z mojego punktu widzenia i pochlebna (dość) to Was to boli, nie wiadomo dlaczego. A teraz zagadka: jak ktoś mógł się Tobą zająć, skoro WYSZŁAŚ ze łzami w oczach?
Aha,i ja mam też przeczucie co do tego kim jesteś Ty JA_WIEM i Gregory.
NO, to wiem wszystko. Kumpela mi rozjaśniła temat. Skoro tak wszystkich wyrzucają i zastraszają, a Wy tam siedzicie, bo nie ma innej roboty to po prostu boicie sie, ze Was wywalą i wezmą na to miejsce innych. I żeby ludzi wyploszyc przed przychodzeniem tutaj, piszecie takie komenty. Żałosne,ale cóż…
Do Marcina ja powiedzilam ze jestem pracownikiem tej firmy , i nie musisz sie glowic nad tym :D:D, nie widzę powodu abym miala sie Tobie przedstawiac personalnie, kim jest Gregory , nie wiem , zapewne moim kolegą z pracy :D:D szczeze mowiąc chcialabym Go poznac…Ciebie natomist hmmm… sama nie wiem , pewnie znam ale nie ma to dla mnie wikęszego znaczenia, aha i skoro mowisz ze „panna” jakas wyszla z placzem i ze takimi osobami zajmuje sie kierownictwo , dlatego tez wspomnialam o sobie ,komentowac nie będę jak napisales wyzej”zagadki”
a teraz do Ciebie Gregory POZDRAWIAM i zycze cierpliwosci w jutrzejszym dniu :D:D:D:D:D:D:D
„Marcin napisal:
February 23rd, 2008 at 3:43 pm
do Gregory: To ile osób już wyrzucili? Skoro straszą, to chyba są konsekwentni, co nie? A jeśli nie wyrzucili nikogo, to może ty jesteś nadwrażliwy? A z trzeciej strony, to nie rozumiem, po co siedzieć w pracy, która się wam nie podoba?
Marcin napisal:
February 23rd, 2008 at 3:53 pm
Jeszcze raz do Gregory: I co w tym zlego, jesli nawet ktoś z kierownictwa napisze dobry komentarz? Swoboda wypowiedzi jest i wolność słowa! Jeśli im sie dobrze pracuje, to mają takie samo prawo napisać dobry komentarz, jak ty masz prawo napisać zly.” to nie nas zabolalo, ze Twoja opinia jest pochlebna tylko Ciebie, ze nasza nie jest 😉
…ja tylko napisalem moje spostrzezenia dotyczace pracy w tej firmie, a nie uzalam sie nad swoim losem… a jak juz pisalem Ci dwukrotnie poszukuje innej pracy i jezeli znajde „cos co zaspokoi moje ambicje” zloze wymowienie tego samego dnia 🙂 jak juz nie masz logicznych argumentow to uzywasz wyzwisk… 🙁 no to jest niezbyt grzeczne z Twojej strony… 🙁 ja sie do Twojego poziomu nie znize, gratuluje znalezienia lepiej platnego zajecia i zycze powodzenia oraz wielu sukcesow w pracy! 😉
Witam ponownie!!!
poczytałem jak ten Marcin „bardzo mocno” broni tej waszej firmy, ale widzę jedną rzecz, zaczyna mu brakować argumentów, i zaczyna ubliżać ludziom tam pracującym.
A ja jestem przekonany na 100% ze Ty Marcin jesteś dalej pracownikiem tej firmy i to pracownikiem na „kierowniczym stanowisku”
Powiem coś jeszcze że nie pracując w tej firmie znam ją jak bym tam pracował, i powiem tak: to niby „kierownictwo” ma szczęście że ja tam nie pracuje hihi bo dowiedzieliby sie jak sie traktuje takich pseudo „kierowników” no ale dobrze że tam nie pracuje hihi,
Nadmienie ze Siedlce to nie jest tak wielka aglomeracja, i ze firma będzie robic przesiew z pracownikami bo jeszcze troche i watpię czy ktoś będzie tam chciał pracować, A ZŁA OPINIA O FIRMIE CIĄGNIE SIĘ JAK CIEŃ hihi!!!!
I ostatnia rada dla „kierownictwa” zacznijcie stosować inne metody to wtedy nie będą sie wam drzwi zamykać od chętnych do pracy, bo teraz tak duzo ich nie ma!!! Pozdrawiam tych nie zadowolonych co tam pracują. i tych co nimi „kierują” do następnego razu PAAAAA
Argumentów mam coraz mniej, bo rzeczywistość znam tylko z relacji, a co do ludzi tam pracujących to ubliżają sobie sami „brudząc” do gniazda, w którym siedzą. Sam pamiętam, że kilka miesięcy temu było spotkanie, na którym padło jasne pytanie: „Co wam sie nie podoba, co możemy dla Was zrobić, z kim Wam się źle pracuje” I co? Na 100 zgromadzonych osób nikt się nie odezwał. O to mi chodzi,że kazdy jest silny jak jest anonimowy, ale to Wam w niczym nie pomoże. Tyle, że się wyżalicie.
…jesli chodzi o to spotkanie to chyba mnie ominelo, ale sadze (i wcale sie nie dziwie), ze po prostu nikt nie chcial – jak to ladnie – ujales „brudzic sobie do gniazda”… obawa przed zemsta kierownictwa… a my sie nie wyzalamy, tylko piszemy swoje opinie o firmie, w ktorej pracujemy… no znajomy rzucil inna prace, zeby zatrudnic sie w TELEPERORMANCE… biedak zaluje tego do tej pory 😉 gdyby poczytal komentarze na stronie takiej jak ta, dwa razy by sie zastanowil i nie podjal tego „niemądrego” kroku… no ale uwierzyl w bajki kierownictwa…
Nie rozumiemy się, więc kończę tę dyskusję. „Brudzisz” sobie teraz do gniazda, gdybyś się odezwał wtedy, to byś je oczyścił. Jeszcze raz załączam wyrazy współczucia dla Ciebie. Bardzo Ci współczuję. Bardzo.
…ciezko bylo mi sie odezwac, pewnie dlatego, ze (jak napisalem wyzej) „…jesli chodzi o to spotkanie to chyba mnie ominelo” 🙂 no a to gniazdo to za czyste nie bylo juz wtedy gdy wchodzilismy do niego, tylko jeszcze o tym nie wiedzielismy HaHaHa czyscic cudzych brudow ani ja ani inni pracujacy nie beda 🙂
Witam!!!
Niestety jeśli chodzi o tą „firmę” no cóż, tylko płakac
i śmiac się. Jest praca i siedzi się w niej dopóki nie znajdzie się innej. Są rachunki dzieci i życie i trzeba przecierpic. Niestety – kierownicy niektórzy są do bani wywyższają się i cisną ale są kierownicy spoko bo sami mają sumienie i jednoczą się z pracownikami. Nie można wszystkich
mierzy jedną miarą, ale niestety są ci gorsi- jak w każdej firmie .Firma też nie chce płacic uczciwie za godziny pracy po 21,00 i w niedzielę. Pracuje się za normalną stawkę a to nie fer. Osoby które chcą miec umowę o pracę to muszą lizac niektórym kierownikom D… a jeśli nie to kicha bo trzeba dygac na zlecenie. Minus tej firmy to, że nie doceniają pracowników a to oni utrzymują firmę i są to ludzie fantastyczni, którzy potrafią stworzyc fantastyczną atmosferę. Szkoda, że nie dotrzymują słowa, nie można zarobic premii, dostac umowy o prace, bo niektórzy mają za dużo do powiedzenia, a nie są uczciwi w stosunku do pracowników , cisną mimo, że wiedzą, że czasami nic nie da się osiągnąc. Ja siedziałem znowu na projekcie, który nieźle wykańcza i nie mam premii- kicha
Rozumiem Marina nie jest zwykłym pracownikiem i nie jest wykończony psychicznie jak my zwykli konsultanci i ma inne stanowisko pracy i na którym się spełnia. My też chcemy
się spełniac nawet na słuchawkach ale presja na nie których projektach i z niektórymi kierownikami wykańcza psychicznie.
Uczciwie mówiąc to Marcin zawsze jest pomocny dla nas i nie ma co pisac bzdur. Ma swoje racje i też się myli ale nie mi to osądzac. Firma na ocenę 2
Witam wszystkich 🙂
A może ktoś mi napisze w jaki to sposób kierownictwo firmy zastrasza pracowników? Grożą niewypłaceniem pensji w przypadku braku sprzedaży? Wysyłają na bezpłatne urlopy po kilka razy w miesiącu? (z tego co wiem to był tylko jeden taki przypadek). A może zmuszają do ponadludzkiego wysiłku jakim jest sprzedaż chociaż jednego abonamentu tele2 dziennie? Czy może zwalniają jeśli ktoś jest ewidentnym leniem i obibokiem (przypadek kolegi M.S.). Ludzie zastanówcie się nad sobą! Szczególnie Grześ, Honoratka, JA_Wszystko_Wiedząca, Andrzej i reszta ignorantów. Babcia komuna pożegnała się z nami jakieś 19 lat temu i dawno temu straciło na znaczeniu powiedzonko „czy się stoi czy się leży, to wypłata się należy”. Przedsiębiorstwo to nie Caritas. W każdej firmie trzeba na siebie zarobić. Jeśli ktoś sobie nie radzi ze stresem i wymaganiami stawianymi w Teleperformance, to może powinien zwolnić się tej „beznadziejnej” firmy żeby nie „szargać nazwiska”. Dość spokojną i mało wymagającą pracą dla takich osób będzie zamiatanie ulic. Tam nikt nikogo nie zastrasza, a i wymagania nie są zbyt wygórowane.
Żal mi was ludzie…
Panie Mężu Pracownicy. Ciekaw jestem co takiego zrobiłby pan kierownictwu firmy? To się nazywa zastraszanie panie Mężu Pracownicy!
Dodam tylko dla niewtajemniczonych, że w Teleperformance pracuje ponad 100 osób, a na tej stronie wypowiada się tylko kilku niezadowolonych obiboków, którzy są odosobnionymi przypadkami. Każdy pracownik firmy telemarketingowej, po odbyciu szkolenia z technik sprzedaży wie, że łatwiej nam się narzeka, a trudniej opowiada o swoich sukcesach i radościach. Taka jest natura ludzka. Dlatego jestem pewien, że większość pracowników naszej firmy jest zadowolona z pracy. Choć nie ma tu zbyt wielu pozytywnych komentarzy to w rzeczywistości jest wiele osób, którym podoba się praca w Teleperformance. Ja i moi znajomi nie narzekamy. Atmosfera jest super. Bywają ciężkie dni ale chyba nie ma pracy, która nie byłaby stresująca (poza zamiataniem ulic :). Zarobki przeciętne, ale lepsze od zarobków zamiatacza ulic:)
Pozdrawiam wszystkich zadowolonych kolegów i koleżanki z firmy….
i tych marudzących też:)
hej!!!
to znowu ja —ale się rozpisałem. Moim zdaniem nie ma co się spierac. Nie ważne czy chodzi o ortografię czy o nacisk ze strony firmy. Ważne, żeby ze sobą rozmawiac. Jedna i druga strona ma racje i myli się. Musimy wypowiadac się. I mamy prawo
do wyrażania opinii, ważne, żeby była obiektywna i starac się, żeby dojśc do kompromisu. Jeśli jednak dialog nie pomoże to najlepiej roztac się. Sam jednak jestem pracownikiem tej firmy i staram się zrozumiec i pracowników i ich żale–bo sam je mam.
Ale też wiem, jaką mają pracę kierownicy i jakie wytyczone
cele i do nich dążą—przez naciskanie nas–konsultantów.
Żal mamy do tych kierowników, którzy nas cisną—nie są z nami
na trudnych projektach.Nie pomagają nam osiagnąc
celu tj. premia, umowa o pracę, szczera rozmowa i wyjaśnianie nieporozumień z których konsultanci cierpią a kierownicy czerpią radośc, trochę zrozumienia, kiedy nawali system i nie ma wyników, uczciwie wyliczac godziny pracy. Ja osobiście widzę + i -. Chciałbym miec z kim porozmawiac w tej firmie o tych + i – ale nikomu aż tak ufam. Nie wiem, kto z kim jest, i może mi zaszkodzic, a kto pomóc. Jestem obserwatorem tej firmy i jako pracownik-konsultant myślę, że
jeśli będzię dużo dialogu pomiędzy Konsultant-Dyrektor. Chodzi mi o to, że P. D. więcej z nami rozmawiał. Konsultant
-Kierownicy, aby byli wobec siebie fer Konsultanci-Konsultanci, żeby się zawsze wspierali i nadal byli tacy fantastyczni dla siebie. Żeby ta jednośc pomiędzy sobą została. SORKI rozmarzyłem się ale myślę, że każdy pracownik bez względu na stanowisko pracy, marzy o ciepłej atmosferze w jakiejkolwiek firmie. Ja osobiście jeśli kadra i polityka firmy nie zmieni się wobec pracownika to rzucę tą
firmę. Życie toczy się dalej. Można szukac pracy— a w tej siedziec— aż nie znajdzie się innej.W końcu trzeba za coś życ.
Praca jak praca, zawsze musi byc w firmie „symbioza”, żeby było ok. pomiędzy pracownikiem-kierownikiem-pracodawcą. To od nas zależy jaką tworzymy firmę. To tyle narka
P.S I jeszcze jedno. Jakieś podwyżki też by zachęciło nas lub premie a nie ciągle te marne grosze, które ledwo wystarczają na rachunki. Taka kasę
mogą zarabiac studenci a nie osoby, które utrzymujują rodziny.— To nie poważne.
Nara
Do „edi” ego widzę ze Ty juz zaliczyłeś tą nie stresującą pracę pt: „zamiatanie ulic” i wszedłeś do tej „firmy” która zdajesie uratowała Ci życie .
POWODZENIA pa edi
Edi do Ciebie , oczywiscie nie mam obowiązku Ci sie tlumaczyc z moich komentarzy, tym bardziej ze Twoja wypowiedz jest w nie bardzo grzecznej formie , w zasadzie to pisz sobie jak tam chcesz…. masz prawo tylko zwracam Ci grzecznie uwagę CZYTAJ TEKST ZE ZROZUMIENIEM !!! a na wszystko wiedzacego to raczej TY sie kreujesz…Jakos tez wypowiadasz sie w imieniu swoich znajomych Edi to tyle do Ciebie , aha jeszcze jedno „kazdy sposob na zarabianie pięniedzy jest dobry , oby byl UCZCIWY!!!,ROWNIEZ I ZAMIATANIE ULIC”
pozdrowionka
No z tym podlizywaniem się by dostać umowę o pracę to ostro przesadziliście…A może nawet nie wiecie kto jaką ma umowę? Ja dostałam umowę o pracę bardzo szybko, nikomu nie wchodziłam w … Nawet zdziwiłam się, bo z moim impulsywnym charakterem i zasadą co w sercu to na języku ( a zdarzyło mi się kilka razy to zaprezentowac, choć dumna z tego nie jestem) to obawiałam się nawet, że umowa-zlecenie nie będzie przedłużona:)A jednak!
Jeśli chodzi o stres to takowego nie doczułam ani razu, a w poprzednich miejcach pracy a i owszem (szczególnie polecam sklepy – praca po 10 godzin, non stop na nogach i rzeczywisty mobbing i humory szefostwa i 600zł wypłacane w ratach to stu ponagleniach). Bluzgi niezadowolonych klientów ma i pani w urzędzie jak nie załatwi sprawy na korzyść petenta i pani w mięsnym kiedy mięsko hrabiankom się nie podoba, także nie przesadzajcie…
A propos mobilizowania do efektywniejszej pracy to są osoby, które nie potrzebują czuć nad sobą „silnej ręki”, ale są i takie osoby, że gdyby nie obecnośc animatorów to leżakowanie cały dzień:). Są też lżejsze i cięższe w obsłudze projekty, jak w każdej pracy i mnie też nie zawsze się one podobają, kierownictwu myślę, że też, ale siła wyższa; raz jest lepiej, raz gorzej.
Poza tym, to, ze pracują osoby po studiach to nie zawsze świadczy o ich rzeczywistych wiadomościach i umiejętnościach. Moim zdaniem doświadczenie życiowe i umiejętność rozmowy z ludźmi jest w przypadku takiego charakteru pracy ważniejsza i dlatego osoby starsze całkiem nieźle sobie radzą, mimo problemów z obsługą komputera. I nie ma co tak płakać. Popracujcie w gastronomii z pijanymi obleśmymi klientami, śliniącymi się do obsługi to doświadczycie prawdziwych łez.
Dziwi mnie najbardziej jednak Wasza anonimowość…hmmm…jeśli nie nabierzecie odwagi w wypowiadaniu jawnie własnego zdania to sami nie będziecie siebie potrafili szanowac, a co dopiero inni. Polecam, sprawdza się.
Gdyby ktoś chciał podyskutować to siedzę w dużej sali po prawej stronie od wejścia w drugim rzędzie (na dyskusję na forum nie piszę się – za dużo zabiera cennego czasu). Nazywam się tak jak się podpisałam. Miłej pracy!
Komentarze przybrały bardzo ostrą formę. Nie będę nikogo bronić ani nikogo oskarżać, ale nie godzę się na to, żeby kogoś nazywać „leniem i obibokiem”. Ta praca jest jak każda inna pod tym względem, że nie każdy się w niej sprawdza mimo chęci i włożonego wysiłku. Ktoś napisał, że to Konsultanci w dużej mierze tworzą tę firmę i całkowicie się z tym zgadzam, dlatego idąc za myślą osoby o pseudonimie Andrzej zachęcam do tego, żeby rozmawiać. Liczę na to, że będziecie jawnie wyrażać swoją opinię, mówić o tym, co jest dla Was niewygodne. Mam nadzieję również, że dostrzegacie pozytywne aspekty pracy i o tym też powiecie. Ja, jak to człowiek, też popełniam błędy i dzięki Wam będę mogła nad soba pracować. Pozdrawiam wszystkich i życzę Wam i sobie lepszych relacji i szczerych rozmów.
P.S.
do Edi: Nie zamiatałam nigdy ulic, ale nie trzeba tego robić, żeby wiedzieć, że jest to praca, która nie hańbi…
Czesc Ludki !!!
wlasnie zjadlam kolację , jestem juz po pracy fajnie jestem , test dzis zaliczylam (trochę sie balam) ale juz po bolu, hahahaha nawet po pracy jestem przy kompie , ale to juz relax….pozdrowionka dla WSZYSTKICH