6 sierpnia obchodzimy Dzień Świeżego Oddechu. To jedna z tych nietypowych okazji, które mogą wywołać uśmiech, ale równocześnie przypominają o czymś całkiem ważnym.
Świeży oddech kojarzy się przede wszystkim z myciem zębów, troską o dziąsła, regularnymi wizytami u dentysty i zdrowymi nawykami. To ważne nie tylko dla zdrowia. Nieświeży oddech może powodować skrępowanie, odbierać pewność siebie i sprawiać, że człowiek zaczyna unikać bliskości oraz rozmów z innymi.
Czasem wystarczy jednak szczoteczka, nić dentystyczna albo wizyta u specjalisty. Znacznie trudniej poradzić sobie z tym, co wydobywa się z naszych ust w postaci słów.
Można mieć świeży oddech, a jednocześnie ranić ludzi krytyką, ironią i złośliwością. Można pięknie pachnieć, a rozsiewać wokół siebie atmosferę napięcia. Można również nie wypowiedzieć ani jednego obraźliwego zdania, ale zatruwać relacje ciągłym narzekaniem, chłodem albo lekceważeniem.
Jezus powiedział, że to, co wychodzi z ust człowieka, pochodzi z jego serca. Nasze słowa są więc czymś więcej niż tylko dźwiękami. Pokazują, co nosimy w środku: pokój albo niepokój, wdzięczność albo rozgoryczenie, życzliwość albo ukryty gniew.
Dlatego od czasu do czasu potrzebujemy nie tylko odświeżenia oddechu, lecz także odnowienia serca.
Ewangelia nie jest religijną gumą do żucia, która na chwilę przykrywa nieprzyjemny zapach problemów. Jezus nie przyszedł po to, aby jedynie poprawić nasze zachowanie. Przyszedł, aby przebaczać, oczyszczać i przemieniać człowieka od środka. Kiedy pozwalamy Mu dotknąć naszych zranień, lęków i pretensji, zaczyna zmieniać się również sposób, w jaki mówimy do innych.
Być może warto więc dzisiaj zadać sobie proste pytanie: jak ludzie czują się po rozmowie ze mną? Czy moje słowa przynoszą im ulgę, nadzieję i odwagę, czy pozostawiają po sobie ciężar?
Dbajmy o świeży oddech. Jeszcze bardziej dbajmy jednak o świeżość naszych relacji. Czasami jedno szczere „przepraszam”, jedno dobre słowo albo spokojna odpowiedź potrafią oczyścić atmosferę skuteczniej niż najlepszy miętowy płyn.
Niech świeży będzie nie tylko nasz oddech, ale również atmosfera, którą tworzymy wokół siebie. Bo człowiek pozostawia po sobie nie tylko zapach. Pozostawia także ślad swoich słów.
