Poliklinika w Siedlcach a koszmar zapisów

Nie rozumiem czemu zapisanie dziecka do lekarza w Poliklinice w Siedlcach jest wyczynem, który wymagałby sprawności olimpijczyka. Zapisy są dokonywane tylko danego dnia na dany dzień. Można dzwonić już od ósmej. Może komuś się to udało jednak mi nie. Jeśli linia nie była zajęta to nikt nie chciał podnieść słuchawki.

Może ktoś by sprawdził czy nie są prowadzone rozmowy prywatne, które blokują linię dla potencjalnych klientów?

Oczywiście dodzwoniłem się po 3 godzinach (licząc od 8 godziny) telefonowania aby się dowiedzieć, że już nie ma miejsc na ten dzień. Pani uprzejmie poinformowała, że mogę zadzwonić jutro (od godz. 8.00). Nie dała żadnej jednak gwarancji, że dziecko uda się zapisać.

Sugeruje zlikwidować zapisy telefoniczne i pozostać przy osobistej wizycie w rejestracji jeśli to ma tak wyglądać.
Jest też inne rozwiązanie. Umożliwić dokonywanie zapisów z wyprzedzeniem co najmniej dwudniowym.

Ostateczne rozwiązanie to zlikwidować Państwową Służbę Zdrowia 😀