„Miłość nie polega…” – niebezpieczne słowa Antoine de Saint-Exupéry

Słowa Antoine de Saint-Exupéry: „Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu się w siebie, ale wspólnym patrzeniu w tym samym kierunku” brzmią pięknie i mądrze, ale nie są pełną prawdą o miłości. Mogą nawet prowadzić do niebezpiecznego uproszczenia.

Bo czy rzeczywiście miłość polega tylko na wspólnym celu?

Można przecież iść w tym samym kierunku, realizować te same zadania, budować wspólny dom, wychowywać dzieci, prowadzić wspólną służbę — a jednocześnie być sobie obcym. Można patrzeć na ten sam horyzont, ale nie widzieć siebie nawzajem. Można dzielić misję, a nie dzielić serca.

Miłość nie zaczyna się od wspólnego kierunku. Zaczyna się od spotkania osoby.

Wpatrywanie się w drugą osobę to wysiłek dostrzeżenia jej radości, jej lęków, jej duszy. Bez tego wspólny kierunek może stać się tylko wspólnym zajęciem.

Prawdziwa miłość zawiera oba wymiary: spojrzenie na siebie i spojrzenie razem. Bo jeśli nie potrafimy spojrzeć na siebie z czułością, wspólne patrzenie w przyszłość staje się tylko marszem, nie relacją.

Chrystus nie tylko wskazuje nam drogę i cel. On przede wszystkim patrzy na człowieka. W Ewangelii Marka czytamy: „Jezus spojrzał na niego z miłością” (Mk 10,21). U Boga miłość zaczyna się od spojrzenia, nie od wyznaczenia zadania.

Dlatego miłość nie polega ani tylko na wpatrywaniu się w siebie, ani tylko na patrzeniu w tym samym kierunku. Miłość to proces, w którym widząc siebie nawzajem, uczymy się również razem patrzeć ku Temu, który jest źródłem miłości.

Bez spojrzenia w oczy drugiego człowieka, wspólny kierunek może stać się tylko drogą dwóch samotnych ludzi idących obok siebie.

Opr. RaK

Dodaj komentarz